Świetny dzień na rozpoczęcie bloga

choć okazuje się, że nie jest to proste. Przez ostatnich parę miesięcy zabierałam się do tego z większym lub mniejszym zapałem. Tyle rzeczy dzieje się w lipowym domu, wydawało się, wartych opowiedzenia. Wartych zapamiętania i przechowania. A teraz cóż? PUSTKA.

Nasza pustka okazała sie być ŻÓŁTA a to za sprawą mniszka lekarskiego. Dzięki swej wszędobylskości ma wiele nazw – bywa dmuchawcem, mleczem, wolimi oczami i nawet męską stałością! Zachwyciły mnie te nazwy i tchnęły otuchą – okazuje się, że męska stałość jest powszechna, wręcz nagminna i niełatwa do wyplenienia! Trochę więcej kłopotu sprawia angielska nazwa tego kwiatka – dandelion, która pochodzi z francuskiego, gdzie w dosłownym przekładzie oznacza lwi ząb. To już, w przeciwieństwie do męskiej stałości, prawdziwa rzadkość.

image

Ale wracając do tematu – ruszamy z naszymi słoiczkami. Na pierwszy ogień wrzuciliśmy 15 000 kwiatów mlecza i robimy z nich miód. Przepisów na niego jest bardzo dużo, my wybraliśmy ten, który sprawdził się już w zeszłym roku – na 500 kwiatów, 2 cytryny, 1 litr wody i 1 kg cukieru. Najwięcej zabawy jest z liczeniem pierwszej 500-tki kwiatów. To duża miska. Potem już tylko napełniamy ją tyle razy ile łąka da lub ile sił starczy. A w nocy śnimy żółte sny…

Co do samej procedury ważne aby kwiaty poleżały troche po zerwaniu aby dać czas wszystkim mieszkańcom na opuszczenie ich słonecznych domków. I druga ważna sprawa – po zagotowaniu nie wolno się spieszyć – warto aby przynajmniej dobę kwiaty leżały w wodzie. Po tym czasie przecedzamy je przez gazę, dodajemy cukier, gotujemy od godziny do dwóch, w zalezności od gęstości jaka chcemy uzyskać. Nalezy pamietać, że gęstość chyba każdego przetworu możemy ocenić dopiero po tym gdy wystygnie. Warto więc wylać w trakcie gotowania troche płynu na spodeczek i zobaczyć co to z nim bedzie. I potem wlewać gorące do słoików.

Cały mlecz jest rośliną leczniczą – można wykorzystywać jego liście (młode wrzucajcie do sałaty lub do zielonych zup), kwiaty i korzenie. Stosuje sie go z powodzeniem w chorobach watroby, woreczka żółciowego, nerek, skóry i w profilaktyce cukrzycy. Miód z kwiatów łagodzi infekcje i wzmacnia odporność.  Można nim dosłodzić herbatki, desery, polać naleśniki. Można nim zastąpić miód lub syrop klonowy. Oczywiście, ze ma inny smak i zapach ale w tym tkwi jego urok!

image

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s