Rabarbar

należy do tych ( no właśnie, do czego – do warzyw czy owoców?), na które czeka się cały rok. I tak to już jest z sezonowymi, krótkotrwałymi owocami czy warzywami, że kochamy je nie tylko za bardzo specjalne smaki ale również dlatego, że na nie czekamy. Taka już nasza natura, która nie tylko w kulinariach odsłania swoją przekorną stronę. Przecież wiadomo, że ukochany tym słodszy jest im dłużej na niego czekamy i miłość nasza rośnie wprostproporcjonalnie do każdego dnia rozłąki. Wiem coś o tym, bo od paru lat z moim ukochanym bezustannie żegnamy się, czekamy na siebie i szalejemy ze szczęścia gdy nadchodzi czas spotkania. Bez przerwy krążymy między Poznaniem, Warszawą i Lipowem. I tak będzie przez najbliższych parę lat. To kwestia wyboru. Nie chcemy czekać do emerytury aby realizować to co dla nas ważne i żyć tak jak chcemy. Żyjemy jak chcemy od razu, natychmiast, każdego poranka na nowo ale nigdy nie wiadomo, gdzie nas można akurat zastać.

Ale wracając do rabarbaru. Przyjęto, ze jest warzywem, choć w Stanach Zjednoczonych jest owocem. To tylko etykietki, rabarbar jaki jest większość mieszkańców naszego klimatu wie. Kwaśny. imageimage

tak wyglądał w ogródku naszego sąsiada parę tygodni wcześniej. Pana Darka kochają i rośliny i zwięrzęta co widać na zdjęciu – pies w kieszeni a kot w bucie.

To było parę tygodni temu, dziś już z pierwszych zbiorów robiłyśmy GĄSZCZ RABARBAROWY. To stara polska nazwa gęstego sosu, tego co obecnie znamy pod angielską nazwą chutney. Jest znakomity do wegeteriańskich pasztetów, dla mięsożerców do pieczonych mięs i do wszystkich potraw z grilla. 

Zrobiłyśmy dwa rodzaje gąszczu – z dodatkiem jabłka i bez.

Składniki

10 łodyg rabarbaru, umytych, obranych, pokrojonych na 2 cm kawałki 

 3 jabłka, obrane ze skórki  ( skórkę wykorzystamy do domowego octu      jabłkowego )

 3 czerwone cebule, posiekane 

100 g sparzonych rodzynek

 3/4 szklanki cukru

 1/2 łyżeczki cynamonu,

1 łyżeczka imbiru ,

1 łyżeczka soli                         

5 łyżek octu winnego z białego wina, 3 łyżki oleju

Na rozgrzany olej wrzucamy rabarbar, jabłka i cebulę. Dusimy chwilę, dodajemy przyprawy i dalej dusimy ok. 20 min. Można dodać troszkę wody aby nie przypalić garnka, ale generalnie rabarbar puści po chwili dużo soku. Na końcu dodajemy cukier i ocet. 

Gorący gąszcz przekładamy do wyparzonych słoików i pateryzujemy 15 min.

image

Z rabarbaru robie też przecier, który w zimie wykorzystuję do crumble lub zamiennie ze sliwkami do kaszy jaglanej z kruszonką.

Przecier do zrobienia jest dziecinnie prosty – rabarbar myjemy, obieramy  i kroimy na kawałki. W woku albo dużym garnku do konfitur podgrzewamy olej i wrzucamy rabarbar. na małym ogniu smażymy tak długo az nie odparuje większość wody a masa nie będzie miała jednolitej konsystencji płynnego miodu. Taki słoiczek w zimie albo gdy panikujemy, że nic w domu nie ma a za chwilę wpadną znajomi, jest skarbem. Wystarczy ugotować kaszę jaglaną, wyłożyć ja do żaroodpornego naczynia, na to wylać zawartość słoika, na to posypać kruszonkę, zapiec 40 min…pyszne. 

image

piękne zdjęcie czerwonego rabarbaru na targu w Amsterdamie. Ja miałam rabarbar zielony, od sąsiada zza płotu.

                                                                                                                                                                                                                                                             

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s