Owsianka

Przepis ten, a właściwie opowiastka o owsiance pochodzi z naszych “Pierwszych zeszytów z przepisami”, które wydaliśmy w 2012. Ich malutki nakład jest prawie na wyczerpaniu, powstają zeszyty nr 2, z nowymi przepisami i nową oprawą. Czy zdążymy na sezon 2014? Mam nadzieję. Na razie jednak “odgrzewamy” to co sprawdzone – to w kuchni działa praktycznie zawsze. A więc owsianka – łagodny początek dnia.

image

śliczne rysunki Marty Maji Gierczyńskiej zdobiły nasze pierwsze zeszyty

•    płatki owsiane

•    siemię lniane

•    bakalie: orzechy, rodzynki

•    owoce: banany, śliwki suszone, morele suszone, jabłka

•    przyprawy: sól, kurkuma, kardamon, cynamon, świeży imbir

Przygotowuję ją z płatków owsianych górskich albo zwykłych. Błyskawicznych nie używam. Nawet nie próbowałam, kłócą się jakoś z ideą powolnego gotowania. Na 2 osoby (w zeszytach podawałam przepis na 10 ale to chyba jednak przesada) potrzeba dwie garście płatków (4-6 łīżek stołowych) i dwie łyżeczki siemienia lnianego. Jeśli nie zapomnę, wieczorem zalewam płatki i siemię wodą. Rano dolewam do nich wrzącej wody. Wkrawam banana, dodaję parę suszonych moreli, pokrojonych w paski, parę sparzonych rodzynek, trochę orzechów włoskich, lasko- wych lub migdałów (wcześniej uprażonych na suchej patelni). W ogóle dobrym pomysłem jest w wolnej chwili 🙂 przygotować sobie na zapas prażone bakalie i pestki. Przyprawy do owsianki to kurkuma i imbiru (jeśli poza tym używamy ich dużo w kuchni, możemy je pominąć), szczypta soli, szczypta łyżki kardamonu. Cały sekret naszej owsianki polega na długim gotowaniu – staramy się, aby było to co najmniej pół godziny. Czasem dłużej, czasem krócej, zależy jak… płynie czas. Owsianka powinna być kleista i spływać powoli po łyżce.
To jest baza, ale można oczywiście poszaleć z różnymi wariantami:
•    z jabłkami – wtedy dodaję cynamon i goździki

•    z suszonymi, namoczonymi na noc śliwkami – dobra jest do tego zestawu skórka pomarańczowa

•    z prażonymi wiórkami kokosowymi

•    z daktylami

•    z figami – trzeba je wcześniej namoczyć

•    wersja na bogato – ze wszystkim naraz
Jeśli zapomnę namoczyć płatki na noc, prażę je przed zalaniem wodą w suchym garnku. Trzeba jednak bardzo uważać, bo szybko sie przypalają i psują potem smak całości.
Do owsianki podaję konfitury własnej roboty – wiśniową albo truskawkową oraz prażone pestki. Nie jest to jednak koniecznie, ponieważ cała słodycz jest w bakaliach i bananach.

image

Można również gotować różne wersje owsianki na słono. Na przykład ryżankę z glonami i prażonym sezamem. To trochę japońska wersja tego dania. Ryż, lub ryż z innymi zbożami gotujemy długo. Możemy wykorzystać ryż, który został z dnia poprzedniego. Jeśli mamy ochotę na słoną wersję, dobrze jest namoczyć grzyby shitake na noc w wodzie z sosem sojowym. Rano miękkie grzyby kroimy na wąskie paseczki i dodajemy do gotującego się ryżu. Wrzucamy też marchewkę pokrojoną w słupki i por w cieniutkie półksiężyce. Na koniec wrzucamy garstkę namoczonych wcześniej glonów i prażony sezam. To jest łagodna zupka – nie doprawiamy jej mocno, wystarczy trochę sojowego sosu.
Z owsianką na słono jest ciekawa sprawa – generalnie wszyscy goście Lipowego Domu kochają wersję na słodko. Ale zawsze znajdzie sie ktoś, dla kogo ryża ka a la Japan jest kulinarnym objawieniem i nie zamie- niłyby jej na żadne śliwkowo – bakaliowe nuty.

Tyle na temat owsianki napisałam w Zeszytach z przepisami. Od tego czasu do najlepszych śniadań na świecie należą również granola (jeden z pierwszych wpisów na blogu) oraz gotowany orkisz. Ale o tym ostatnim innym razem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s