Chleb na zakwasie

własnego wypieku oczywiście! Bo trzeba przyznać, że to co do niedawna było wyrafinowanym powrotem do wiejskich korzeni (naszych wspólnych:) stało sie modą i teraz w każdym prawie sklepie dostać można przeróżne chleby według starych receptur. I to jest oczywiście dobre rozwiązanie, kiedy nie mamy czasu ani warunków dla własnych wypieków. Trzeba sie jednak liczyć z kosztami 15 – 18 zł za kg.

A ostatnio w zdumienie wprawił mnie chleb w cukierni na Dąbrowskiego w Warszawie, gdzie sprzedaja chleb bez grama mąki – same nasiona! Kosztuje ten smakołyk 21 zł za kg i dla mnie jest raczej forma ascetycznego deseru, poniewaz ma lekko słodkawy smak.

Wracając jednak do naszych lipowych specjałów, mistrzynią jest Pani Iwonka, która wyspecjalizowała się w chlebie – można go u Niej zamówić.

image

Oto nasz przepis podstawowy na 3 bochenki

•    1.5 kg mąki – ja mieszam żytnią razową typ 2000, orkiszową i pszenną z pełnego przemiału.
•    1 szklanka otrębów

•    1 szklanka płatków owsianych

•    1 szklanka siemienia lnianego

•    1 szklanka pestek słonecznika

•    3 łyżki soli

•    3 łyżki zakwasu – najlepiej dostać od
zaprzyjaźnionej osoby

•    ok. 1 -1.5 litra wody – tyle aby ciasto miało konsystencję bardzo gęstej śmietany albo półpłynnego kisielu.
Wszystkie pozostałe składniki zależą od upodobania i smaku – można dodać pestki dyni, czarnuszkę, kmi- nek, orzechy, żurawinę, cebulę…
Składniki łączymy ze sobą w dużej misce i mieszamy drewnianą łyżką do uzyskania jednolitej masy. Odkładamy do słoiczka zakwas na przyszły chleb i chowamy do lodówki. 3 foremki keksowe wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy masę – mniej więcej do 3⁄4 wysokości i odstawiamy na 8 godzin w ciepłe miejsce, przykryte serwetką. Ja robię ciasto wieczorem, zostawiam na noc do wyrośnięcia i piekę chleb rano. Wyrośnięte foremki wstawiamy do piekarnika o temp. 50 na pół godziny, potem zwiększamy temp. do 185 i pieczemy 1h 15min. Wyciągamy chleb z formy i skórkę smarujemy zimną wodą.
Czekamy choć chwilę z krojeniem aby chleb trochę przestygł!

imagerysunek Marty Maji Gierczyńskiej z naszego Pierwszego zeszytu z przepisami

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s