Archiwa miesięczne: Lipiec 2014

Zielone szaleństwo

Nie zawsze jest zielone – wszystko zależy od tego czy dodamy buraczka. W takiej kombinacji bywa buro-ziemne ale nie zważamy na takie drobiazgi. Wręcz przeciwnie – odstręczający kolor jest dla nas tylko zachętą. Czujemy wtedy jakbyśmy ziemię w płynie pili – Ziemią Uzdrowicielkę.

image

To nasza baza – marchewka i pietruszka z naszego ogrodu

image

tak wyglądają w wersji płynnej.

Wybór wyciskarki nie był łatwy – jeszcze miesiąc temu żyliśmy w błogiej nieświadomości, będąc właścicielami prostej (choć nie do końca łatwej w użyciu) sokowirówki. A tu okazało się, że to już passe. I że jesteśmy jednymi z ostatnich, którzy nic nie wiedzą o wyciskarkach ślimakowych, wolnoobrotowych. Mają same plusy i jeden wielki minus. Są drogie – modeli jest wiele od wolnych do wolniejszych i najwolniejszych ale tak czy owak trzeba przeznaczyć na zakup od 1000zł w górę. Za to mamy owoc czy warzywo w stanie zmienionym ze stałego w płynny przy zachowaniu jego wszystkich, z pewnością prawie (bo pozbawiamy owoce na przykład błonnika, co bywa pożądane) cennych substancji – witamin i enzymów. Nie widziałam co prawda ani jednego ani drugiego ale wierzę że tam są:). I dobrze nam robią!

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Huroma i jesteśmy zadowoleni.

image

tu już zaczęliśmy poważne eksperymenty zamieniając w płyn nasz groszek i buraka liściowego

Okazało się też, że panuje moda i to się nazywa dżusowanie. jest mnóstwo stron, poświęconych temu szlachetnemu zajęciu, blogów, przepisów.  Jesteśmy więc na czasie.

W sok zamienić można wszystko – nawet kaszę, ryż, ziemniaki i kalafiory!

My rozwijamy się powoli ale bez wytchnienia więc będziemy sukcesywnie donosić o postępach w dżusowaniu. Na razie nasze ulubione kompozycje to:

– pietruszka, seler naciowy, brokuł z marchewką i gruszką

– burak (który wyciskamy jako pierwszy i czekamy 15 min, żeby swoje odstał bo jest na tyle energetyczny, że można dostać niezłego kopa), jabłko,  sałata

– jarmuż (warto spróbować w trakcie komponowania bo jarmuż jest bardzo intensywny i zależy od wyporności jaką jego intensywność jesteśmy w stanie znieść), ogórek gruntowy, pomarańcze.

image

Do każdego soku dodajemy cytrynę i olej lniany. Tak wyczytałam, że witaminy rozpuszczają się w oleju i są dzięki temu lepiej przyswajalne. One się przyswajają i my się przyswajamy…

Jak się już wyspecjalizujemy, chcielibyśmy wprowadzić sokobar na warsztatach. Nie wiemy tylko czy nasz huromek podoła…