o Księgach Jakubowych Olgi Tokarczuk pisze Maciej

      image

Listopadowy ziąb przyklejający się do pleców. Zabłocone drogi,
zapach dymu. Wioski z przygarbionymi chałupami. Mrok i blade światło.
Parujące konie, zapach ich odchodów. Smród i ziąb wychodków.
Specyficzny zapach kuchni. Stęchlizny, zgnilizny i butwienia. Podole
drugiej połowy XVIII w.
       Przypomina mi się atmosfera wizyt w domu mojego stryja na
Podhalu. Nie znam Podola, a jednak jest mi tak bliskie w tych opisach,
jakbym się tam wychowywał.
       W tych błotach, śniegach tętni życie. Żydzi, polska szlachta i
arystokracja, duchowni, chłopi.
       Duchowieństwo, które w mojej opinii nie zmieniło się wiele w ciągu
minionych 250 lat. Ksiądz dziekan czy biskup to otyły mężczyzna w
czarnych habicie. Na jego wydatnym brzuchu pas w kolorze zależnym od
sprawowanej godności. Zadowolona twarz. Nabrzmiała. Zaczerwienione
policzki przetkane drobniutkimi naczynkami. To od zbyt dobrej i obfitej
kuchni, od nadmiaru wina. Z zasady niedokształcony, zamknięty na to,
co przynosi nauka, zamknięty w nieprzekraczalnych ramach doktryny
kościoła, zamknięty wreszcie na plebanii lub pałacu biskupim za którego
progiem wspomniany mrok, błoto i zawierucha.
        Arystokraci, szlachta skoncentrowani na psiarni, stajni i na
polowaniach. Niedokształceni, nie czytający, niczym nie zainteresowani.
        Majątkami zarządzają kobiety. Gdyby nie one, dawno wszystko by się rozsypało.

        Żydzi przeganiani przez możnych tego świata. Uciekający przed
pożogami. Współpracujący i wspomagający się w rodzinnych klanach. Są
operatywni, ruchliwi. Gdzie los zatrzymuje liczną rodzinę żydowską, tam
pojawia się stragan, warsztat lub firma handlowa. Otwarci na wszystko
co pozwoli zarobić i przeżyć.

image

        Tytułowy bohater, Jakub Frank, głosi żydowską herezję. Postać
niejednoznaczna. Charyzmatyczny przywódca, wizjoner, podający się za
mesjasza. Równocześnie hochsztapler i manipulant. Tworzy sektę
sprawnie działającą przez kilkadziesiąt lat. Stosuje wyrafinowaną
socjotechnikę i „korporacyjne” metody zarządzania. Tworzy sprawnie
działający system zbierania pieniędzy od swoich wyznawców.
Doprowadza do rozłamu w religii żydowskiej i do przejścia na katolicyzm
tysięcy Żydów w całej Europie.
Znikają szuby, chałaty. Przycinane brody i pejsy.  W niespotykanej dotąd
skali,  Żydzi wtapiają się w narody Europy. Wnoszą w nie swoją
majętność, inteligencję, umiejętność współpracy. Przestają być
innowiercami w katolickiej Europie. Kupują spokój i poczucie
bezpieczeństwa.
        Książka ma 900 stron. Według mnie jest za długa. Myślę że skrócenie
powieści wyszłoby jej na dobre. To co jednak w zamian dostajemy to
zatrzymanie na szczególe codziennego życia. Widzimy jak funkcjonuje
rodzina żydowska, jakie są relacje pomiędzy kobietami i mężczyznami,
przysłuchujemy się dyskusjom teologicznym i filozoficznym. Osadzenie
wielkich wydarzeń w detalu zwykłych codziennych spraw, czyni z tej
książki wielką literaturę, wielopoziomową i monumentalną.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s