Archiwa miesięczne: Sierpień 2015

Czarny ryż na śniadanie

Następny prosty przepis, a właściwie inspiracja raczej, na wspaniałe, bezglutenowe i bezcukrowe śniadanie. To już mój 15 dzień bez cukru (z owoców tylko jabłka, grejfruty i kiwi) i nabiału bo bez glutenu daję radę od połowy czerwca. Z przepisanych zaleceń aby pozbyć się candidozy zostało już tylko 2 dni diety restrykcyjnej i potem 60 łagodniejszej, podczas których możliwe stanie się jedzenie poza domem.

W tym nowym doświadczeniu wielkim sprzymierzeńcem okazuje się mleko kokosowe, które samo w sobie okazuje się mieć miękkość i słodycz za którą czasem tęsknię.
To śniadanie bazuje na czarnym ryżu

IMG_5354
kupiłam taki w Kuchniach świata, ale był bardzo drogi (prawie 20zł za 0.5kg) więc szukam ekonomiczniejszego źródła, jak znajdę to podam.

Pół szklanki ryżu namoczyłam na noc w wodzie. Rano wodę odlałam i długo gotowałam ryż – najpierw z wodą (wlewamy tyle aby zakryła ryż) a potem dodałam mleko kokosowe. W sumie wchłonął przez godzinę ok. pół litra mleka. Proces jest długi, na malutkim ogniu, bo chodzi o to aby uzyskać leguminę. W trakcie gotowania dodajemy szczyptę soli i wiórki kokosowe, jeśli chcemy uzyskać wyraźniejszy aromat. W odróżnieniu od metody „na sypko” tutaj często mieszamy aby się nam ryż nie przypalił.
Jako dodatek uprażyłam jabłka z cynamonem i kurkumą a ryż posypałam namoczonymi wcześniej orzechami nerkowca.

Bardzo miłe!

IMG_5245

Reklamy

Jak zrobić dużo tofu

Na fali zmiany diety ze zdrowej na jeszcze zdrowszą (można zwariować ale można też zmieniać) wyprodukowaliśmy swoje pierwsze tofu. Działo się to pod czujnym okiem Misi Żelazny, która zasilała lipowy dom przez lipiec swoją wiedzą i doświadczeniem.

IMG_4982

To co wydawało się poza zasięgiem, stało się cotygodniową  ceremonią i teraz mamy swoje tofu, które używamy do nowych przepisów.

Co będziemy potrzebować?
Ilości na ok. 90 dag tofu

– 3 szlanki soji
– 4 łyżeczki soli nigari – do kupienia tutaj
– gazę – może być tetrowa pieluszka
– bardzo duży garnek – min 12 litrowy
– duży garnek 10 litrowy
– mniejszy garnek ale nadal duży – min 5 litrowy
– mocne sito, najlepiej stalowe
– drewnianą łyżkę
– łyżkę cedzakową

Przygotowanie frontu pracy wydaje się najistotniejsza częścią całego przedsięwzięcia. Pozwalat uniknąć ataków paniki, kiedy z kipiącym mlekiem stoimy na środku kuchni bezradnie szukając gdzie by tu je przelać. Ilość, którą podaję jest duża, wystarczająca na 40 tofuburgerów z bobem, na które przepis wkrótce. Na potrzeby domowe, można zrobić oczywiście połowę porcji – mniej jest chyba zawracaniem głowy bo jest z tym trochę zamieszania.

Soję moczymy przez 10 godz w 12 szklankach wody (cup lub 250 ml). Odcedzamy i przepłukujemy.
Dzielimy porcję na 4 części i blendujemy każdą część z 2 szklankami wody. W sumie do całej masy dodamy 8 szklanek (mniejszy z naszych garnków)

IMG_4980
W największym garze zagotowujemy 15 szklanek wody i na gotującą wodę wlewamy sojową masę. Mieszając często doprowadzamy do wrzenia i w momencie kiedy zaczyna kipieć, zdejmujemy z gazu i przelewamy przez gazę ułożoną na sicie, które z kolei leży na średnim garnku.  Moje pierwsze próby nie były pełnym sukcesem – podczas podgrzewania mleko przypaliło się. Teraz podgrzewam je szybko na płomieniu, ciągle mieszając.
Po przelaniu zawartości gara do garnka na tetrze pozostaje nam okara, którą wykorzystamy do innych przepisów. Dobrze jest wycisnąć zawartość pieluszki, ponieważ jest tam jeszcze dużo mleka. Masa jest gorąca, więc można wyciskać słoikiem.
Wiem, że opisuję to bardzo dokładnie i może wydawać się, że to dosyć skomplikowane. Tak jednak nie jest i po pierwszej próbie, kiedy ogarniemy cały temat, pójdzie nam jak z płatka.

Pod tetrą w garnku zostaje nam mleko sojowe. Możemy zakończyć na tym proces, jeśli mleko to jest to czego potrzebujemy. Aby postało 2-3 dni warto pogotować je na małym ogniu ok. 5 min.

Jeśli natomiast chcemy zrobić tofu to jesteśmy w połowie drogi. Zdejmujemy mleko z gazu.
W 2 szklankach wody rozpuszczamy 4 łyżeczki soli nigiri.
Mieszamy mocno, rzeczywiście mocno mleko i wlewamy 1/3 roztworu. Mieszamy przez parę sekund i kolejną 1/3 roztworu rozprowadzamy po powierzchni, nie mieszając już do dna.
Zakrywamy gar i czekamy 3 minuty. Po tym czasie mieszamy delikatnie wierzch (już mleko będzie się ścinać) i wlewamy pozostały roztwór i jeszcze mieszamy po powierzchni. . Czekamy kolejne 3 minuty. Jeśli kolor cieczy w garnku jest nadal mleczny dodajemy jeszcze trochę roztworu (szybko rozpuszczamy 1 lub 2 łyżeczki soli nigiri w pół lub szklance wody).

IMG_5260

Na tym końcowym etapie nasze dzieło nie wygląda zachęcająco ale to tylko pozory.
Do sita wyłożonego gazą (może być ta sama którą używaliśmy do okrasy, trzeba ją jednak wypłukać) bardzo delikatnie, cedzakową łyżką, przekładamy tofowe “kalafiory”.
Gazę zwijamy i przykrywamy na wierzchu talerzykiem, który obciążamy czymkolwiek. Może być kamień ale może być też słoik z miodem. Albo z ogórkami:)

IMG_4999
Po 25 minutach wyciągamy tofu z pieluszki. Jeśli chcemy używać go przez kilka dni to najlepiej przełożyć je do pudełka z wodą – nie będzie obsychać.

IMG_5195
po lewej stronie okara, po prawej gotowe tofu

Do dzieła!