Archiwa miesięczne: Czerwiec 2016

Zadziwia mnie

Zadziwia mnie tyle rzeczy
Że obraz na który długo patrzymy zostaje nam pod powiekami nawet gdy zamkniemy oczy
Że oblewamy się rumieńcem gdy zaskoczy nas myśl lub osoba
Że starzejemy się niepostrzeżenie
Że mija miłość i miłość się rodzi
A może nigdy nie mija tylko zapisuje się nowa na tej która była
Tak jakbyśmy zapisywali następna kartkę w zeszycie gdy poprzednie kartki blakną
Jak blaknie twarz matki która już nie żyje
Że w ogóle przeżywamy kiedy opuszcza nas sens
kiedy tracimy to co najważniejsze
ludzi
że mieszają się porządki
I że każdego dnia jesteśmy kimś nowym
że życie jest jak płatek śniegu, kruchy, unikalny i znika po chwili, wracamy do wody skąd przyszliśmy
I choć jest piękny maj stąpam bosymi stopami po płatkach w mojej wyobraźni
I staję się z nimi jednym, nasłuchując nierównego oddechu mojego ukochanego męża i zadziwia mnie że to on zachorował, nie kto inny, nie kto inny…
Jak wyrwać go. Ochronić, złemu nie dać, odczarować?
kiedy kurczą się sposoby i my się kurczymy a już rano wstajemy budować nowy dom.
Na jak długo nam starczy- nie wiemy
Tak jakby i dom i jego mieszkańcy byli śnieżnymi płatkami.
Jesteśmy sami w tej najkruchszej z krain-krainie rozmów o śmierci, o lęku, o braku, który choroba spowodowała. To brak planów, jedynie słusznych rozwiązań, brak rozmów które nie kończą się zapytaniami o chorobę.
Ludzie patrzą na nas delikatniej, pewnie też zauważyli że z płatków śniegu jesteśmy. Spadamy cicho na to co zostało, pod stopy rozmówców, lekarzy, przyjaciół, spadamy na męstwo i pokorę, bo tego uczy choroba. Męstwo mojego męża to wytrwałość dzień po dniu – od dwóch lat zastrzyki, chemia, infekcje, ograniczenia. W ograniczeniach też zmieniamy się, oswajamy.
Cały czas jest życie, jest oddech, jest następna chwila.
Kompresja życia – sok z soku -jesteśmy razem i kochamy się

IMG_4737