Zima – warsztaty gotowania za nami i …przed nami

img_7360Długo nie mogłam się zebrać aby opisać ten wesoły warsztat. Zaraz potem święta, nowy rok, nowe postanowienia, haha itd.
Był to pierwszy warsztat, który prowadziłam i muszę przyznać, że byłam po prostu zmęczona.
Podziwiam wszystkich, którzy biorą na siebie nauczanie, w jakiejkolwiek dziedzinie. Wielka odpowiedzialność i potrzeba uważności. Różne mam na ten temat przemyślenia, na razie jedno słowo mocno dźwięczy: pokora. I z całą pewnością wdzięczność i radość, że te 4 dni dały niektórym wytchnienie, inspiracje, nowe doświadczenia a przede wszystkim, co podkreślały wszystkie te cudowne kobiety – radość z bycia razem, z pracy razem, z budującego się poczucia przynależności. Bardzo poczułyśmy jak  brakuje przysłowiowego darcia pierza, kołowrotków ustawionych jeden przy drugim, jedynego w swoim rodzaju śmiechu kobiet, które opowiadają sobie o…hahaha.

img_7268img_7275

Wykonałyśmy z Paniami, których było 16,  cały plan. Zrobiłyśmy 15 kg ostrego kimchi, które pojechało w różne strony Polski, ugotowałyśmy trzy różne curry, zrobiłyśmy pyszne zupy i ciepłe dania na kolację, z których szlagierem był pęczak z warzywami korzeniowymi i śmietanką. Ale jarmuż na ciepło z granatami też poszedł:).
Podobały się pasty ze słonecznika, z marchewki i hummus, który można przyrządzać na setki sposobów.

img_7310img_7315

Czytając jeszcze raz zaproszenie, na które tak gromadnie odpowiedziałyście, myślę, że plan został wykonany w 100%. Włącznie z tym, że krem do tortu warzył się, tak jak napisałam w broszurce reklamującej warsztat :
Moje warsztaty do gotowania podejdą trochę filozoficznie, może pojawią się pytania:
– co lubię jako osoba,
– z czego czerpię radość,
– czy mogę dalej cierpliwie ucierać ten zważony krem, czy wyrzucić go w cholerę?
– po co ja to robię?
– dla kogo?
– czy może coś chcę zmienić?
Bo gotowanie może określać nasz stosunek do świata, siebie i innych a uwaga z jaką pochylamy się nad garnkiem rosołu, zatapiając w nim paloną na ogniu cebulę, wiele mówi o nas samych.”img_7338

img_7340

img_7341

Dziękuję Bardzo Iwonie Sikorze, która wykonała dla nas przepiękny koncert gongów i mis oraz zaprosiła każdą z nas na uzdrawiajacy masaż w tych cudownych dźwiękach.

Taki oto piękny list dostaliśmy od Wiki:

Droga Agnieszko, drogi Lipowy Domu:)
Od warsztatu minął prawie miesiąc, ale wspomnienie czasu, który spędziłam u Was, wciąż grzeje serducho.
Odebrana nauka też nie poszła w las! Na stole goszczą pierniczki z przyprawą wg Justyny, kokosanki i chlebek Joanny, w kącie pokoju cicho wzdychają słoiki ze świeżo nastawionym kimchi (uzależniłam się!), a na święta – choć z lekkim drżeniem nowicjuszki w dziedzinie kremów i biszkoptów – planuję tort makowy.
Dziękuję jeszcze raz za inspiracje i energię, które otrzymałam!

To ja dziękuję i szykuję już następne propozycje. Tym razem bedą mazurki i pascha!

 

 

Reklamy

1 komentarz do “Zima – warsztaty gotowania za nami i …przed nami

  1. Pingback: WIOSNA – pascha, mazurki, żurek i nowe przednówkowe przepisy czyli drugi z cyklu warsztatów gotowania | blog lipowego domu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s